KSZTAŁCENIE ZAWODOWE TO PRZYSZŁOŚĆ

KSZTAŁCENIE ZAWODOWE TO PRZYSZŁOŚĆ

KSZTAŁCENIE ZAWODOWE TO PRZYSZŁOŚĆ

RYNEK PRACY DOCENIA OSOBY, KTÓRE POSIADAJĄ ODPOWIEDNIE KOMPETENCJE I DOŚWIADCZENIE. MOŻNA JE ZDOBYĆ, ŁĄCZĄC STUDIA Z AKTYWNOŚCIĄ ZAWODOWĄ, ALE I JUŻ NA ZDECYDOWANIE WCZEŚNIEJSZYM ETAPIE – W SZKOLE PONADGIMNAZJALNEJ.
 
Szkoły zawodowe i technika od pewnego już czasu nie cieszyły się zbyt dużym zainteresowaniem ze strony uczniów wybierających drogę swojego rozwoju po ukończeniu gimnazjum. Znaczna ich część decydowała się pójść do liceum ogólnokształcącego, by potem udać się na studia. Sytuacja na rynku pracy oraz działania na rzecz poprawy jakości kształcenia w szkołach umożliwiających zdobycie konkretnego zawodu sprawiły jednak, że stan tenzaczął powoli ulegać zmianie. Ministerstwo Edukacji Narodowej rok  szkolny 2014/2015 ogłosiło „rokiem szkoły zawodowców” i w trakcie jego trwania zaproponowało szereg zmian w systemie szkolnictwa zawodowego.
Wśród siedmiu filarów stworzonego przez MEN programu znalazły się następujące obszary:
  1. współpraca z pracodawcami (m.in. dopasowanie szkolnictwa zawodowego do potrzeb rynku pracy),
  2. rozwój pozaszkolnych form kształcenia iuczenia się (np. upowszechnienie krótkich form kształcenia zawodowego),
  3. rozwój doradztwa zawodowego oraz systemu informacji edukacyjno-zawodowej (m.in. pomoc uczniom irodzicom wplanowaniu kariery zawodowej młodych ludzi),
  4. wspieranie szkół iplacówek prowadzących kształcenie zawodowe (poprzez chociażby doskonalenie kadry nauczycielskiej),
  5. monitorowanie losów absolwentów takich szkół wcelu lepszego dostosowania oferty do realnej sytuacji rynkowej,
  6. doskonalenie procesu potwierdzania efektów kształcenia zawodowego (m.in. poprzez włączenie wten proces przedstawicieli pracodawców),
  7. promowanie kształcenia zawodowego. 
Z kolei tuż przed rozpoczęciem obecnego roku szkolnego minister podpisała rozporządzenie precyzujące dualny system kształcenia zawodowego, w którym uczestniczą szkoły oraz przedsiębiorstwa. Dokument ten daje pracodawcom m.in. możliwość wpływania na treści programu nauczania dla zawodu w zakresie zajęć praktycznych, które są u niego realizowane.
Od września tego roku szkoły ponadgimnazjalne mogą również kształcić uczniów w trzech nowych zawodach – technik przemysłu mody, technik lotniskowych służb operacyjnych oraz przetwórca ryb, które wpisują się w potrzeby rynku.
Tyle w teorii. A jak wygląda szkolna praktyka? Czy zaproponowane przez ministerstwo rozwiązania są realizowane? Jak pokazują przykłady z polskiego podwórka, tego rodzaju działania prowadzone są już od jakiegoś czasu.
Firma BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego w 2008 roku w dwóch łódzkich szkołach, Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 9 oraz Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 10, stworzyła klasy pod swoim patronatem. Pracownicy BSH oraz dyrekcja i nauczyciele wypracowali wspólnie system kształcenia i wsparcia rozwoju młodych osób już na bardzo wczesnym etapie ich zawodowej drogi. Na czym dokładnie polega pomoc oferowana uczniom? Na początku roku szkolnego BSH przekazuje im wyprawki w postaci książek, mierników czy ubrań roboczych. Firma wyposaża nie tylko uczniów, ale i pracownie nauki zawodu. Wspiera znajomość języków obcych, w szczególności naukę języka niemieckiego poprzez finansowanie dodatkowych godzin nauki języka, urządza także szkolenia z uprawnień SEP (Stowarzyszenia Elektryków Polskich). – Takie szkolenia techniczne procentują podczas wykonywania zadań przy różnego rodzaju maszynach – mówi Aleksandra Mordzak, uczennica ZSP nr 9. – Świetną okazją do zapoznania się z zawodem były także organizowane przez firmę BSH wycieczki zawodowo-poznawcze – dodaje.
Pracownicy BSH prowadzą zajęcia praktycznej nauki zawodu w specjalnie przygotowanym dla uczniów warsztacie zakładowym, większa część klasy odbywa praktyki obowiązkowe w łódzkich zakładach BSH, uczniowie mają również możliwość podjęcia pracy w fabrykach firmy w okresie wakacyjnym. Młodzi ludzie doceniają zresztą, że otrzymują zarówno szeroką wiedzę teoretyczną, jak i możliwość poszerzania umiejętności praktycznych.
– Szkoła ma bardzo dobrą opinię ze względu na zdawalność matury na wysokim poziomie – dzielą się swoimi przemyśleniami Mateusz Dobrowolski i Bartłomiej Torbicki, uczniowie ZSP nr 10. – Organizowane są zajęcia praktyczne, podczas których możemy wykorzystać wiedzę zdobytą na zajęciach teoretycznych – podkreślają.
Znajduje to także odzwierciedlenie w rankingu najlepszych techników w województwie łódzkim w 2015 roku przygotowanym przez miesięcznik
„Perspektywy”. Obie szkoły współpracujące z BSH uplasowały się w nim na samej górze stawki.
Osoby wykazujące się na praktykach wiedzą i zaangażowaniem dostają kolejną szansę na współpracę z BSH. Kierownicy zauważają uczniów, którzy się wyróżniają, i proponują im dalsze praktyki w roku szkolnym. Formalności są omawiane i uzgadniane z działem personalnym. A takie praktyki mogą stać się przepustką do wkroczenia w szeregi pracowników firmy. 
BSH zdaje sobie sprawę z tego, jak ważne jest działanie na rzecz rozwoju szkolnictwa zawodowego. – Jestem przekonana, że dzięki wspieraniu szkół w kształceniu wysokiej klasy specjalistów przyczynimy się do zachęcania uczniów do łączenia swojej przyszłości ze szkołami zawodowymi oraz wzrostu konkurencyjności edukacji zawodowej na terenie województwa łódzkiego – mówi Magdalena Krzyżowski, Kierownik Sekcji Rekrutacji i Szkoleń w Dziale Personalnym firmy BSH. Współpraca ze szkołami przebiega na tyle pomyślnie, że BSH planuje otworzyć klasę zawodową w roku szkolnym 2016/2017.
Klimat wokół szkolnictwa zawodowego nie był ostatnio najlepszy, takie działania pokazują jednak, że już wkrótce może wrócić ono do łask.
Taka jest zresztą – jak widać – potrzeba rynku
 
Tekst Paulina Czarnek Wnuk
 
źródło pracujewlodzi.pl