CLV LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Bohaterek Powstania Warszawskiego

CLV LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Bohaterek Powstania Warszawskiego

Progi punktowe

Klasa Próg punktowy
Klasa 1A (prawnicza) dwujęzyczna 176.31
Klasa 1B (inżynierska) dwujęzyczna 186.52
Klasa 1C (inżynierska) 170.70
Klasa 1D (ekonomiczna) dwujęzyczna 154.60
Klasa 1E (europejska) dwujęzyczna 187.87
Klasa 1H (ekonomiczna) dwujęzyczna 186.45
Klasa 1MA (medyczna) 168.60
Klasa 1MB (medyczna) 171.45
ul. Wojciecha Żywnego 25
02-701 Warszawa
226202506

Najpopularniejsze udogodnienia

Obiekty sportowe

  • boiska uniwersalne/wielozadaniowe

Informacje mają charakter poglądowy. Przed podjęciem jakichkolwiek działań na podstawie uzyskanych informacji z niniejszego serwisu, należy je dodatkowo zweryfikować na stronie szkoły: CLV LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Bohaterek Powstania Warszawskiego
Wszelkie prezentowane informacje nie stanowią oferty w rozumieniu Kodeksu cywilnego oraz nie są wiążące i mogą ulec zmianie bez wcześniejszego powiadomienia. Otouczelnie.pl zastrzega sobie prawo do zmian i pomyłek. Wszelkie prezentowane informacje są aktualne na dzień publikacji.

Opinie (6)

Życzliwa Ocena odpowiedz

Trafiłam tu przypadkiem bo mam kolejne dziecko w 8 klasie i mierzymy się z dobrym wyborem szkoły. Nie jestem osobą która tu się wcześniej podpisała jako "mama byłej uczennicy" ani "Rodzicem". Ale jestem kolejną matką która niestety ma złe doświadczenie z tą szkołą. Gdy dziecko dostało się do tej szkoły myśleliśmy że Pana Boga za nogi złapaliśmy. Obietnice zagranicznych wyjazdów, dobrych rozszerzeń ... W tym nauki języków na wysokim poziomie.... nic z tego niestety nie było, może tylko nauka języka jest tym w czym tę szkołę można pochwalić. Zapewne opisana wcześniej walka z wiatrakami na .... to słynna Pani ... trzymająca surowa rękę. Bez empatii. Nie pozwalająca podać rozszerzeń uczniom którzy mają słabe oceny wz przedmiotów. Sugerowanie zmiany szkoły aby nie mierzyć się z problemem/ obniżeniem pozycji szkoły w rankingu. Żenada.

Mama byłej uczennicy Ocena odpowiedz

Jako mama uczennicy, która przez wiele lat konsekwentnie i z ogromnym zaangażowaniem pracowała na swoje wyniki, czuję potrzebę podzielenia się refleksją na temat naszego doświadczenia z tym liceum. Robię to nie z potrzeby ataku czy rozliczeń, lecz z poczucia odpowiedzialności – wobec innych rodziców, uczniów, ale również wobec samej idei szkoły jako miejsca rozwoju, a nie gaszenia potencjału. Moja córka od początku edukacji była dzieckiem ambitnym, pracowitym i zmotywowanym. W szkole podstawowej osiągała bardzo wysokie wyniki, a egzaminy końcowe zdała z rezultatami przekraczającymi 90%, w jednym przypadku uzyskując wynik maksymalny. Dostanie się do tego liceum było dla niej ogromnym sukcesem, spełnieniem marzeń i powodem autentycznej dumy. Szła tam z wiarą, entuzjazmem i przekonaniem, że trafi do środowiska, które doceni jej wysiłek, wesprze rozwój i pozwoli jej dalej się rozkwitać. Niestety rzeczywistość bardzo szybko zweryfikowała te oczekiwania. Już na samym początku zetknęła się z atmosferą, która zamiast motywować – podcinała skrzydła. Zamiast konstruktywnego prowadzenia, pojawiła się nadmierna surowość, brak empatii i brak elementarnego pedagogicznego wyczucia. Moje dziecko usłyszało słowa „Masz takich super rodziców, a tak ich ranisz” po dostaniu złej oceny z matematyki. Dla młodej osoby, która dopiero wchodzi w nowy etap życia, takie doświadczenie bywa niezwykle obciążające emocjonalnie. Zamiast wsparcia i dialogu, pojawiło się poczucie bycia niewidzianą i niesłyszaną. Jako rodzic z niepokojem obserwowałam, jak stopniowo gaśnie radość z nauki, jak maleje wiara w siebie i jak ogromny wysiłek, który wcześniej był źródłem satysfakcji, zaczyna kojarzyć się z ciągłym napięciem i stresem. Szczególnie bolesne było to, że sygnały wysyłane przez dziecko oraz przeze mnie jako rodzica przez długi czas nie spotykały się z realną reakcją szkoły. Problemy były bagatelizowane, a odpowiedzialność przerzucana na „specyfikę” nauczycieli lub ogólne wyniki szkoły. Dopiero w momencie, gdy formalnie poproszono o dokumentację ocen nagle pojawiła się troska, zainteresowanie ze strony wychowawcy oraz psychologa szkolnego. Trudno nie odnieść wrażenia, że wcześniej zabrakło uważności i gotowości do reagowania, a pomoc przyszła dopiero wtedy, gdy sytuacja stała się oficjalna i nie do zignorowania. Chciałabym wyraźnie podkreślić: dobra szkoła to nie tylko statystyki i wyniki egzaminów końcowych. To przede wszystkim ludzie, relacje, atmosfera i umiejętność dostrzegania jednostki. Nawet najlepsze wyniki maturalne nie usprawiedliwiają sytuacji, w której młody, ambitny człowiek czuje się przytłoczony, zniechęcony i pozostawiony sam sobie. To doświadczenie było dla naszej rodziny bardzo trudne, ale również pouczające. Pokazało, jak ogromny wpływ na psychikę i rozwój młodego człowieka ma sposób, w jaki jest traktowany w szkole. Mam nadzieję, że ta refleksja stanie się impulsem do realnych zmian – większej empatii, uważności i odpowiedzialności pedagogicznej. Bo szkoła powinna być miejscem, które buduje – nie takim, z którego trzeba się ratować.

Rodzic Ocena odpowiedz

Szukajac szkoly sugerowalismy się tym,aby byla przyjazna atmosfera i oby szkola nie byla zbyt wysoko w rankingu (dla niektorych to moze malo ambitne ale chcielismy ustrzec dziecko przed zbyt wielka presja i cisnienie na nauke.) Padło na to liceum. Jednak niestety w naszym odczuciu może kiedyś nie było takiej presji i ciśnienia jak jest obecnie. Szczegolnie jeśli wybierasz kierunek z rozszerzoną matematyka. Zapomnij o swojej pasji i życiu prywatnym. Dodatkowo w naszym przypadku była to nauka przez łzy, nerwy i psychiczne wykończenie dziecka przez trudne sytuacja z nauczycielem z matmy. Zmiana szkoły była jedynym i właściwym rozwiązaniem.

Rodzic Ocena odpowiedz

Bardzo dobra szkoła, przyjazna atmosfera. Wysoki poziom nauczania bez presji i mobbingu.

michał zabek Ocena odpowiedz pokaż odpowiedzi (1)

giga czad

majkel jordan W odpowiedzi do: michał zabek odpowiedz

zgadzam sie