Terminy rekrutacji na studia Drzwi otwarte na uczelniach Terminy matury Terminy egzaminu ósmoklasisty
ul. Łabiszyńska 25
03-204 Warszawa
Ul. Domaniewska 50
02-672, Warszawa
Tel.: 22 256 23 00
E-mail: rekrutacja@warszawa.merito.pl
MULTIMEDIA I GRAFIKA KOMPUTEROWA⋮ |
Rekrutacja |
stopień: (I), czas trwania: 3 lata
tryb: stacjonarne, niestacjonarne
Pokaż więcej
Zwiń
Studia I stopnia stacjonarne
Studia I stopnia niestacjonarne
STUDIA I STOPNIA
Szczegółowe informacje na temat zasad rekrutacji znajdziesz TUTAJ
Wybierz rok
Ładuję dane
Informacje mają charakter poglądowy. Przed podjęciem jakichkolwiek działań na podstawie uzyskanych
informacji z niniejszego serwisu, należy je dodatkowo zweryfikować na stronie uczelni:
Uniwersytet WSB Merito Warszawa.
Wszelkie prezentowane informacje nie stanowią oferty w rozumieniu Kodeksu cywilnego oraz nie są
wiążące i mogą ulec zmianie bez wcześniejszego powiadomienia. Otouczelnie.pl zastrzega sobie
prawo do zmian i pomyłek. Wszelkie prezentowane informacje są aktualne na dzień publikacji.
odpowiedz
Witam, Piszę tę opinię, aby rzucić szersze światło na sytuację i pomóc osobom, które w przyszłości rozważają studia na tej uczelni. Zaznaczę, że wcześniej studiowałem na innej państwowej uczelni – i, co dziwne, tam ludzie podchodzili do mnie na poziomie i faktycznie czegoś się nauczyłem. Ale nie uprzedzajmy faktów. Jestem na pierwszym roku w Merito w Warszawie. Pierwsze komplikacje pojawiły się na starcie: uczelnia nie zapewnia studentom licencji do programów niezbędnych w nauce, np. pakietu Adobe. Dostajemy licencję, która działa wyłącznie na terenie uczelni – co jest dość absurdalnym rozwiązaniem, ale do tego wrócę później. Na dodatek od tych narzędzi zależą późniejsze zaliczenia projektów. Co do podejścia kadr to większość wykładowców traktuje studentów jak nieświadomych niczego laików lub dzieci. Nieliczni faktycznie czegoś uczą, ale ci często znikają – są na zleceniach lub dojeżdżają z innych miast, tylko po to, by poprowadzić zajęcia, podczas których i tak nic nie działa. Część samych wykładowców przyznaje, że ta placówka to farsa i sami są rozczarowani – nie będę wymieniał nazwisk, bo skoro chcą na tym zarabiać, niech biorą pieniądze, ale niech mnie to nie obchodzi. Co do organizacji zajęć to pierwszym semestrze zajęcia które odbywały się 3 razy w semestrze był zlokalizowany w ciężkiej do dojechania komunikacją miejską lokalizacji – dojazd z centrum Warszawy zajmował godzinę, bo uczelnia nie była w stanie zorganizować zajęć we własnej siedzibie. Dopiero w drugim semestrze nieco się zmieniło. Przez ten czas zmienili stronę uczelnianą na „Merito Go” – ile ta platforma miała błędów, jak bardzo ograniczała studenta… Teraz jest nieco lepiej, ale nadal działa tragicznie w niektórych aspektach (np. kalendarz). Mogliśmy myśleć, że w drugim semestrze zaczniemy być traktowani poważniej – niestety, tak się nie stało. Wrzucono nam zajęcia z 3D, na których do tej pory nie odbyły się żadne konkretne lekcje, bo przewinęło się trzech wykładowców i dwóch w zastępstwach. Są też przedmioty – „zapychacze” – które rozumiem, że muszą istnieć, ale nie w formie zmuszania nas do zabawy kartami jak w przedszkolu czy prowadzenia HR-owych gier na poziomie żłobkowym. Wracając do 3D: jeden z wykładowców przyjechał specjalnie z Gdańska na zajęcia, podczas których… nie działały licencje na żadnym komputerze. W efekcie nie zrobiliśmy niczego praktycznego. Komputery znajdują się tylko w kilku salach. W większości przypadków dysponujemy przeciętnie wyposażonymi laptopami, z których studenci czasem wynoszą myszki (braki czasem są zauważalne). Kolejny raz musieliśmy coś zrobić w Adobe – a uczelnia NIE DAJE nam możliwości pracy w tym narzędziu poza zajęciami. Biorąc pod uwagę, że są to studia prywatne, na które trzeba przeznaczyć około 1/4 miesięcznej wypłaty, wypadałoby inwestować w narzędzia dla studentów, a nie przepłacać na marketing lub adopcję kapibar w zoo we Wrocławiu. Ogólnie podejście uczelni do studentów to że uczelnia w ogóle nie zachęca do nauki. Uczelnie interesują ich głównie zyski – świadczy o tym fakt, że wiele osób zrezygnowało. Z trzech grup na przestrzeni roku odeszło około 2/3 studentów, widząc, jak to wygląda. A część przyszłych pracodawców nie traktuje skończenia tej uczelni na poważnie. Podczas rekrutacji sugerowano mi (przez Panią z działu rekrutacji), że nie jest tak łatwo się dostać. Tymczasem okazuje się, że większość studentów to osoby, które nie dostały się na inne uczelnie. Mówiąc wprost: mając maturę na 30% ze wszystkiego, dostaniesz się tu bez problemu, byleś płacił. Niektóre zaliczenia są robione byle jak – bo są tu niektórzy wykładowcy którzy sami mi powiedzieli że, przychodzą tylko dorobić. wspólnie z studentami z roku (żeby nie było, że to tylko moje zdanie) podzielają tezę, że tutaj niczego się nie nauczysz. To prawda – więcej wyjaśni Ci Hindus z YouTube’a niż ci ta uczelnia przez cały semestr. A niektórzy wykładowcy nie są traktowani poważnie bo niektórzy z nich dowiaduje się o przesunięciu zajęć tuż przed ich rozpoc