Informacje mogą ulec zmianie. Przed podjęciem jakichkolwiek działań na podstawie uzyskanych informacji z niniejszego serwisu, należy je dodatkowo zweryfikować na stronie uczelni: Uniwersytet w Białymstoku

Opinie (3)

Absolwent Ocena odpowiedz

!!To prawda plan studiów pozostawia wiele do życzenia, uczymy się przedmiotów, które są tylko po to żeby nauczyć się kolejnych twierdzeń i po egzaminie o nich zapomnieć. Uczelnia totalnie nie stawia na to żeby nauczyć pożytecznych rzeczy które przydadzą się na rynku pracy raczej jest to klepanie tak jak powyżej twierdzeń i dowodów niż wykorzystywanie ich... Jeżeli chodzi o wykładowców to ich głównym zadaniem nie jest przekazanie wiedzy czy zachęcenie studenta do pogłębiania wiedzy a raczej pokazanie swojej wyższości nad studentem. Nie mówię o wszystkich ale większość traktuje studenta jak śmiecia. Smutne ale prawdziwe.

Absolwent Ocena odpowiedz

To prawda plan studiów pozostawia wiele do życzenia, uczymy się przedmiotów, które są tylko po to żeby nauczyć się kolejnych twierdzeń i po egzaminie o nich zapomnieć. Uczelnia totalnie nie stawia na to żeby nauczyć pożytecznych rzeczy które przydadzą się na rynku pracy raczej jest to klepanie tak jak powyżej twierdzeń i dowodów niż wykorzystywanie ich... Jeżeli chodzi o wykładowców to ich głównym zadaniem nie jest przekazanie wiedzy czy zachęcenie studenta do pogłębiania wiedzy a raczej pokazanie swojej wyższości nad studentem. Nie mówię o wszystkich ale większość traktuje studenta jak śmiecia. Smutne ale prawdziwe.

SM Ocena odpowiedz

Stanowczo odradzam studiowanie matematyki na tej ''uczelni''. Plan studiów jest totalnie bez sensu, dziesiątki przedmiotów kompletnie niepotrzebnych. Nie mieli chętnych na matematykę teoretyczną, więc stworzyli matematykę finansową, która nie ma nic związanego z finansami (na całe pięć lat, dali 5 przedmioty, które nie są czysto matematyczne, np Statystyka matematyczna). W czasie semestru, w którym powinniśmy pisać prace dyplomowe, oni wrzucają nam 7 do niczego niepotrzebnych przedmiotów. Co do wykładowców, niektórzy są na prawdę ludzcy. Inni traktują nas gorzej jak psy i jak do psów się zwracają. Nie ma czegoś takiego jak godziny rektorskie, wszystko trzeba odrobić, bo przecież podpisaliśmy umówię i liczba godzin musi się zgadzać, po czym tworzą zajęcia zdalne gdzie robimy wszystko sami i rozwiązywanie tych zadań zajmuje 3 razy więcej godzin, niż mamy ich w planie. To moje najgorsze pięć lat, w całym życiu.


STACJONARNE


Studia I stopnia:

Studia II stopnia: