Opinie (3)

Kasia Ocena

Z całego serca ODRADZAM Wam ten uniwersytet. Moja przygodna z nim dobiegła końca i mogę Was zapewnić, że moja noga nigdy tu już nie zawita. Kompletny bałagan oraz brak szacunku dla studenta. Niektórzy prowadzący myślą, że jeśli zamkną się w swoich gabinetach gdy student ma do nich sprawę to załatwi to ICH problemy. Zajęcia terenowe przez dwa lata odbywały się w Gugnach, w miejscu do którego nie ma dojazdu, a na pytanie jak mamy tam dotrzeć słyszeliśmy, że możemy podjechać do pobliskiej wioski i dojść do ,,bazy badawczej'' z buta jakieś 5 km przez las. Chcesz mieć czas na nauczenie się na sesję ? Na pewno nie na tym uniwersytecie. A dlaczego? Odpowiedź na to pytanie udzieliła młodszemu rokowi ,,ważna'' osobistość, a brzmiała ona: ,,bo tak jest od kilkunastu lat'' :) Nie mogę odmówić, że niektórzy prowadzący są rzetelni oraz otwarcie na studenci.Lecz dla niektórych czas kwarantanny był momentem gdzie ewidentnie zrobili sobie ,,wolne'' od pracy i ignorowali wszelkie próby skontaktowania się z nimi. Osoby najlepsze na roku biorą leki psychotropowe by dać sobie rade z natłokiem zadań, sprawozdań i zaliczeń. O obronie swojej pracy licencjackiej, godzinie i witrynie na jakiej ona się odbędzie dowiedziałam się kilka dni przed.

Joanna Ocena

Bardzo dobra uczelnia. Przyjazna studentowi

Gość Ocena

Jeśli zastanawiacie się czy iść na chemie to wam opowiem jak to tutaj wygląda: - prowadzący zajęcia są świetni, da się z większością dogadać, - budynek jest nowy, a co za tym idzie - są nowe laboratoria, - pewnie niektórych zadowoli fakt jak powiem, że łatwo tutaj ściągać (niektórzy prowadzący nawet jak cię przyłapią to nic z tym nie robią), - brak możliwości wyboru dodatkowych przedmiotów (mimo, że jest opcja rejestracji na USOSie na dodatkowe przedmioty to i tak zostaną wybrane przedmioty niezadeklarowane przez studentów, a jak się okazuje, przez panie w dziekanacie), - jest dużo zapychaczy (przynajmniej jeden niepotrzebny przedmiot humanizujący na semestr, gdzie na innych uczelniach się tego nie spotyka), typu: "tajemnice wszechświata - dialog wiary z nauką", - wydział nie patrzy na punkty ECTS (przykład: jak masz 2 z prawie każdego przedmiotu to zamiast powtarzać cały rok, możesz po prostu płacić za nawet 7 warunków), - pomijając fakt, że masz niezaliczony przedmiot z DRUGIEGO ROKU to i tak możesz przystąpić do obrony swojej pracy licencjackiej, - częste problemy z planem zajęć (podawany jest na dzień przed rozpoczęciem roku akademickiego, mimo faktu, że w regulaminie uczelni jest informacja, że plan powinien być ukazany cytując: "nie później niż 7 dni przed rozpoczęciem semestru lub roku akademickiego"; często się zdarza, że uczelnia wymaga od was bycia w "dwóch miejscach na raz" - macie laby z organa na 8 w środę? damy wam też tego samego dnia, o tej samej godzinie laby z instrumentów!), - na różnych zajęciach laboratoryjnych wykonuje się takie same doświadczenia (przykładowo: wykonywałeś [niezliczoną ilość razy] miareczkowanie strąceniowe na laboratorium z chemii analitycznej? to nie szkodzi! wykonasz takie samo doświadczenie na laboratorium z chemii fizycznej, chemii nieorganicznej i metodach instrumentalnych; swoją drogą zajęcia na pierwszym roku z chemii ogólnej były całkowicie bez sensu, bo tak naprawdę na innych zajęciach się omawiało to samo, ale w szerszym spektrum), - podobno z droższym sprzętem laboratoryjnym będziemy mogli pracować na studiach II stopnia, - usłyszeliśmy kiedyś opowieść od jednego z prowadzących zajęcia, że instytutowi udało się jakiś sprzęt ze śmietnika zdobyć, ale do dzisiaj nie wiedzą do czego się go używa.